Tynki maszynowe · Legnica
667 315 925Bezpłatna wycena

Czy można tynkować zimą? Można — i robimy to co roku.

Większość ekip tynkarskich zimą staje. My przez ostatnie 10 lat stanęliśmy łącznie na jakieś 2–3 tygodnie — bo zima to nie przeszkoda, tylko warunki do ogarnięcia. A terminy zimą są najkrótsze w całym roku.

Co naprawdę jest wymagane

Jak to robimy

Mamy własne nagrzewnice — olejowe i elektryczne. Dwie nagrzewnice po 8 kW, przy dobrze zabezpieczonym budynku, trzymają plusową temperaturę na całym piętrze przez noc. Koszt dogrzewania ustalamy uczciwie przy pomiarze, zanim cokolwiek się zacznie.

Mieliśmy budowę, na której beton przemarzł już po naszym tynkowaniu — na ścianie wyszedł szron. Wiosną odmarzł i tynkowi nic się nie stało, bo pierwsza doba wiązania była upilnowana. To jest cała tajemnica tynkowania zimą: nie unikanie zimy, tylko pilnowanie właściwych 24 godzin.

Czego zimą nie wolno

Nagrzewnic gazowych bez odprowadzenia spalin — para wodna ze spalania podnosi wilgotność tak, że tynk przestaje schnąć. Nie wolno też kierować strumienia gorącego powietrza prosto na świeży tynk. Po robocie zostawiamy instrukcję, jak wietrzyć i suszyć — bo o trwałości tynku decyduje też to, co dzieje się po naszym wyjeździe.

Dlaczego zimowy termin bywa najlepszy

Zimą kalendarze wykonawców są najluźniejsze — decyzja podjęta jesienią to często start w kilka tygodni zamiast kilku miesięcy. Budynek ogrzany do tynkowania i tak trzeba będzie ogrzać do dalszych prac wykończeniowych, więc część kosztu wraca.

Termin zimowy? Wstępna wycena w 3 minuty.

Odpowiedź w 3 minuty, rozpisana pozycja po pozycji — od tynkowania i czterech przejść wygładzania po siatkę, narożniki i listwy. Bezpłatnie i bez zobowiązań, a po darmowym pomiarze wiążąca cena na piśmie, z zarezerwowanym terminem startu.

Bezpłatna wstępna wycenaalbo telefon: 667 315 925